Gdy temat BDO wychodzi „po terminie”, firma zwykle czuje potrzebę natychmiastowego działania. Wtedy łatwo wejść w tryb robienia wszystkiego naraz. To podejście jest ryzykowne, bo tworzy błędy w danych. Lepsze jest podejście porządkujące: najpierw ustalić fakty, potem ułożyć dane, na końcu wdrożyć rutynę.
Na start trzeba rozdzielić dwa obszary: (1) formalność wpisu oraz (2) obieg dokumentów. Jeśli firma naprawi tylko formalność, a nie naprawi procedury, temat wróci przy wymaganiu kontrahenta. Jeśli naprawi procedurę, formalność stanie się do utrzymania.
Jak zebrać fakty bez domyślania
Największym błędem jest działanie na „wydaje mi się”. Najpierw warto zebrać informacje o procesach: gdzie powstają odpady, jak są oddawane, i kto jest w firmie źródłem danych. To jest fundament, bo bez niego „naprawa” może być później do poprawy.
Dobrze jest też ocenić, co dziś jest największym ryzykiem: brak spójności danych. W pierwszej kolejności wyznacza się właściciela, potem zbiera dokumenty, a na końcu tworzy listę braków. Prosty plan jest lepszy niż „akcja ratunkowa” bez ładu.
Jak działać szybko, ale bez pogłębiania chaosu
Plan powinien mieć prostą kontrolę. Na początku porządkuje się dane, potem spisuje schemat działania, a na końcu wdraża rejestr i check-listę. Dzięki temu firma nie działa „na oślep”, tylko przechodzi przez etap porządkowania.
W praktyce przydaje się mini-checklista: lista typowych strumieni, a obok niej miejsce dokumentów. To jest „system”, który robi różnicę, bo ogranicza rozproszenie.
Krok 3: utrzymanie – żeby temat nie wracał co kwartał
Po naprawie najważniejsze jest utrzymanie: kto zbiera dane. Działa zasada jedna osoba odpowiedzialna. W pierwszej kolejności ustala się rytm kontroli, potem sposób raportowania, a na końcu procedurę aktualizacji po zmianach w firmie. Dzięki temu temat BDO przestaje być niespodzianką, a staje się rutyną.
W realnym działaniu firmy najwięcej sensu ma rejestracja w bdo, gdy priorytetem jest zbudowanie procesu na przyszłość oraz gdy liczy się kontrola.
Czego nie robić „pod presją”
Pierwszy błąd to działanie bez mapy procesów. Drugi to „łatanie” bez utrzymania: brak rejestru. Trzeci to rozproszenie działań na kilka miejsc. Skuteczna naprawa jest wtedy, gdy firma działa krokowo.
Uwaga porządkowa: tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje doradztwa prawnego.
+Reklama+
Na start trzeba rozdzielić dwa obszary: (1) formalność wpisu oraz (2) obieg dokumentów. Jeśli firma naprawi tylko formalność, a nie naprawi procedury, temat wróci przy wymaganiu kontrahenta. Jeśli naprawi procedurę, formalność stanie się do utrzymania.
Jak zebrać fakty bez domyślania
Największym błędem jest działanie na „wydaje mi się”. Najpierw warto zebrać informacje o procesach: gdzie powstają odpady, jak są oddawane, i kto jest w firmie źródłem danych. To jest fundament, bo bez niego „naprawa” może być później do poprawy.
Dobrze jest też ocenić, co dziś jest największym ryzykiem: brak spójności danych. W pierwszej kolejności wyznacza się właściciela, potem zbiera dokumenty, a na końcu tworzy listę braków. Prosty plan jest lepszy niż „akcja ratunkowa” bez ładu.
Jak działać szybko, ale bez pogłębiania chaosu
Plan powinien mieć prostą kontrolę. Na początku porządkuje się dane, potem spisuje schemat działania, a na końcu wdraża rejestr i check-listę. Dzięki temu firma nie działa „na oślep”, tylko przechodzi przez etap porządkowania.
W praktyce przydaje się mini-checklista: lista typowych strumieni, a obok niej miejsce dokumentów. To jest „system”, który robi różnicę, bo ogranicza rozproszenie.
Krok 3: utrzymanie – żeby temat nie wracał co kwartał
Po naprawie najważniejsze jest utrzymanie: kto zbiera dane. Działa zasada jedna osoba odpowiedzialna. W pierwszej kolejności ustala się rytm kontroli, potem sposób raportowania, a na końcu procedurę aktualizacji po zmianach w firmie. Dzięki temu temat BDO przestaje być niespodzianką, a staje się rutyną.
W realnym działaniu firmy najwięcej sensu ma rejestracja w bdo, gdy priorytetem jest zbudowanie procesu na przyszłość oraz gdy liczy się kontrola.
Czego nie robić „pod presją”
Pierwszy błąd to działanie bez mapy procesów. Drugi to „łatanie” bez utrzymania: brak rejestru. Trzeci to rozproszenie działań na kilka miejsc. Skuteczna naprawa jest wtedy, gdy firma działa krokowo.
Uwaga porządkowa: tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje doradztwa prawnego.
+Reklama+